zkwp

"Gdyby shiba mogła powiedzieć
jedno jedyne słowo
byłoby to słowo ”MOJE!”.

Moje jedzenie!
Moje zabawki!
Mój dom!
Mój człowiek!
Mój świat!"

Hana Petrusowa hodowla del Monte de Haya, Czechy

Nie kupuj psa

Przepisy dotyczące trzymania psów w miastach są coraz bardziej drastyczne. Coraz mniej jest miejsc, w których można puścić psa luzem, bez obawy o awanturę z policją, czy strażnikiem miejskim. Coraz więcej parków wprowadza zakaz wprowadzania psów. Skwerki w miastach są tak zasrane, że trudno przejść suchą nogą. Administracje domów grzmią coraz groźniej - "nie wolno szczekać po 22:00!" Cztery łapy wnoszą do domu piach i błoto i nie zmieniają obuwia przy wejściu. Sierść znajdziesz nie tylko w zupie, ale także w świeżo otworzonej puszce piwa, wyjętej przed chwilą z lodówki. Kupy sierści walają się po całym domu i mają niezwykłą właściwość zapychania każdej rury odkurzaczowej. Miałeś może jasne narzuty na sofie? Zapomnij. Albo zatrudnij pomoc domową do prania i sprzątania.

Dobrze przelicz swój czas: pies to dwie godziny ekstra w Twoim rozkładzie dnia: co najmniej 2 spacery po 15 minut na załatwienie potrzeb fizjologicznych i godzina na dłuższy spacer - to daje półtorej godziny, dolicz czas na przygotowanie jedzenia, no i jeszcze wypadałoby się z psem choć chwilę pobawić. A na początku trzeba psa kilku rzeczy nauczyć - więc dolicz jeszcze pół godziny na początek. I pamiętaj, że od tych obowiązków nie ma urlopu - nie ma, że śnieg, że leje jak z cebra, że minus 20 stopni. Suczka w czasie cieczki będzie wabić stada okolicznych samców, otoczą Ci dom, zasikają drzwi wejściowe, sąsiedzi Cię przeklną. Pies w czasie cieczek będzie musiał być pod specjalnym nadzorem, bo zapach panien ciągnie mocniej, niż para koni. Pomyśl o wyjazdach - nie każdy ma rodzinę, której psa podrzuci, nie każdego stać na drogie psie hotele, nie każdy ośrodek wczasowy przyjmie Cię chętnie z czworonogiem. (Choć w przypadku shiby to łatwiejsze, niż w przypadku nieszczęsnego rottweilera.) Może nie wpuszczą Cię na plażę z psem? Albo rozhisteryzowana mamuśka będzie na Ciebie wrzeszczeć: "zabierz Pan tego psa!!!" (bo Twój shiba właśnie dotknął przyjacielsko nosem jej synka).

Jeśli to wszystko Cię nie przestraszyło - witamy!!!

Copyright © 2018 shiba.plProjekt i wykonanie: skyagency.pl - strony internetowe